alkohol

menu:

prehistoryczne matki

Możliwe, że prehistoryczne matki „przemawiały" do dzieci, by uspokoić je podczas zbierania pożywienia. W artykule przygotowanym do sierpniowego wydania magazynu Behavioral and Brain Sciences Dean Falk, antropolog fizyczny z Florida State University, stawia hipotezę, że mamomowa, która jest punktem wyjścia w przyswajaniu języka przez dzieci, w analogiczny sposób przyczyniła się do powstania języka jako takiego. A sama potrzeba mówienia do dzieci twierdzi badaczka była konsekwencją dwóch innych fundamentalnych osiągnięć ewolucji człowieka: przyjęcia postawy wyprostowanej i zwiększenia objętości mózgu. W przeciwieństwie do pozostałych naczelnych ludzkie dzieci są w chwili przyjścia na świat stosunkowo słabo rozwinięte. Nowo narodzony szympans prawie od razu potrafi wczepić się w sierść matki i podróżować na jej grzbiecie lub brzuchu, natomiast bezradne ludzkie niemowlę musi być wszędzie noszone przez swych dwunożnych opiekunów. Wielu antropologów uważa, że u wczesnych ludzi istniała podobna do szympansiej struktura społeczna. Jeśli tak rzeczywiście było, oznaczałoby to, że wychowaniem dzieci zajmowały się głównie matki.